poniedziałek, 5 maja 2014

Niedziela dla włosów (1) - włosy idealne

Postanowiłam w końcu pokazać Wam moje włosy :) Na blogu Anwen natrafiłam na akcję - niedziela dla włosów i postanowiłam wziąć w niej udział. Prawda jest taka, że to właśnie zawsze w niedzielę poświęcam włosom najwięcej czasu.

Na samym początku byłam u fryzjera na "podcięciu końcówek" ;-) zamiast 2 cm, poleciało ich aż 5 ;-) Ale to chyba nikogo nie dziwi ;-) Nie mam jakiejś szalonej mani długości, dlatego nie zabolało mnie to szczególnie. Powiem nawet, że jestem zadowolona, bo krótsze włosy zawsze zyskują na objętości :)
Dodam tylko, że moje włosy mają naturalny kolor. Nigdy nie farbowałam ich trwale, jak już czasami używałam szamponetek, aby nadać im bardziej intensywny kolor. Włosy zaliczam do raczej od nisko do średnio porowatych. Mam grzywkę, przez co włosy tracą trochę na objętości. Średnica kucyka wynosi 8 cm. 

Po cięciu, przed myciem, moje włosy prezentowały się tak:


Niedzielną pielęgnację zaczęłam od spryskania włosów wodą różaną i  nałożenia olejku z nasion winogron, od ucha w dół. Zaplotłam warkocz i tak chodziłam przez kilka godzin. Potem na całą długość, także skalp nałożyłam maskę marokańską z Planeta Organica. Włosy zawinęłam w foliowy czepek i ręcznik i w takim turbanie spędziłam ponad godzinę. Włosy umyłam szamponem nawilżającym Natura Siberica. Po myciu już nic na nie nie nakładałam. Gdy włosy trochę podeschły, spryskałam je preparatem Artego ułatwiającym rozczesywanie (swoją drogą produkt, używany w salonach fryzjerskich, a nie testowany na zwierzętach). Gdy całkowicie wyschły (oczywiście naturalnie, bez wspomagania) rozczesałam je tangle teezer, a na końcówki nałożyłam olej arganowy. Na skórę głowy nałożyłam jeszcze wcierkę Jantar. 


Dla mnie jest to zestaw idealny. Włosy idealne to dla mnie włosy mięsiste, dociążone, sprężyste, miękkie, nawilżone, lśniące, zyskujące na objętości. I ten zestaw produktów gwarantuje mi to w 100%. :)

Olejowanie włosów powoduje, że są one właśnie mięsiste i dociążone. Maska marokańska odpowiada za ogromną miękkość (ciągle gładzę włosy;-)), gładkość i sprężystość. Szampon nawilża o dodaje objętości, naprawdę dodaje objętości :) Po myciu niczego już nie nakładam, aby tej objętości nie zmniejszyć. Preparat ułatwiający rozczesywanie oprócz podstawowej funkcji, nadaje włosom na dodatek blasku. Wcierka powoduje, że włosy dłużej pozostają świeższe, i są odbite od nasady. 

Niestety nie miał mi kto zrobić zdjęcia włosów po. Męczyłam się sama, więc efekty nie są piorunujące, ale mam nadzieję, że zdjęcie chociaż w niewielkim stopniu ukazuje, że włosy faktycznie są takie jak napisałam :) Obiecuję uaktualnić zdjęcie, gdy tylko będę miała okazję.


A jaki jest Wasz idealny zestaw w pielęgnacji włosów? :)

12 komentarzy:

  1. Maska marokanska zawiera niezmywalny silikon domethiconol. To on powoduje najpewniej taki piekny polysk i dociazenie. Sam olej tego nie sprawi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się, że znajduje się on w składzie ale bzdurą jest, że jest on niezmywalny, usuwa go już Cocamidopropyl Betaine. Maskę nakładałam PRZED myciem, a więc na włosach nie powinien się on już znajdować, a nawet jeśli to silikony nie są takim wielkim złem. Moim włosom, aby osiągnąć efekt dociążenia wystarczą oleje.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) normalnie mam włosy proste, ale ten sposób pielęgnacji powoduje, ze się falują :)

      Usuń
  3. Też olejuję winogronem na wodę różaną i uwielbiam ten sposób. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja ten sposób odkryłam dopiero niedawno, ale na pewno bede tak robić juz zawsze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ładne fale, :) Co do fryzjera to podziwiam postawę. Mi może nie chodzi o to, że jak pójdę to zetnie ile chce, a nie o ile proszę. Irytuje mnie to niesłuchanie i fakt, że w sumie mają mnie gdzieś jako klientkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, zgadzam się, taka postawa denerwuje. Próbuje to usprawiedliwić faktem, ze takiego ciecia moje włosy potrzebowaly ;)

      Usuń
    2. A ja od marca jestem posiadaczką nożyczek do włosów i nie ma tego problemu. Można obciąć dosłownie 3 mm końcówek wedle potrzeby.
      Do fryzjera poszłabym jednak gdybym zechciała mieć jakiegoś wymyślnego asymetrycznego boba. Proste cięcie można zrobić w domu.

      Usuń
    3. W przypadku prostych włosów ciężko jest wykonać symetryczne podcięcie. Każde niepowodzenie będzie od razu widoczne.No chyba że ktoś ma naprawdę talent do tego ;-) Mnie udaje się nawet skopać podcięcie grzywki więc z długością samodzielnie na pewno nie będę eksperymentować ;-) Co innego w przypadku włosów kręconych lub skłonnych do falowania.

      Usuń
  6. fryzjerzy mają jakiś fetysz cięcia. albo nie wiedzą, ile to jest 2 cm. zawsze tną więcej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze podsumowane - fetysz cięcia :D

      Usuń