piątek, 26 lipca 2013

Drożdżowe początki

Ostatnio na rożnych blogach wiele naczytałam się o drożdżowej kuracji na porost i wzmocnienie włosów, dodatkowo wsparta opinią mojej kochanej babci postanowiłam spróbować!

Dla niewtajemniczonych dodam tylko, że kurcja ta polega na przynajmniej miesięczym piciu drożdży, a mianowcie ustaloną wcześniej ilość drożdży, dla mnie jest to jedna trzecia standardowej kostki, rozgniatam je widelcem, wrzucam do kubeczka i zalewam wrzątkiem, przykrzwam talerzykiem, czekam aż wystygnie no i piję, proste ! :)

Wiele z Was narzeka na okropny smak i zapach drożdży, może wyjdę tutaj na jakiegoć odmińca, ale mnie one po prostu smakują! Piję je z ogromną ochotą! Jest wiele metod ulepszania tego smaku, można o tym poczytać na wizazu. 

Ja nie chcę się tutaj za bardzo o tych drożdżach rozpisywać, jak po miesiącu pojawią się oczekiwane efekty obiecuję wszystko pięknie opisać z mojego punktu widzenia :)

Postanowiłam Wam jednak już o tym wspomnieć, gdyż już na początku pojawił się u mnie niepożądany efekt uboczny... A mianowicie pryszczowy wysyp, okropny bym powiedziała! Byłam naprawdę w szoku, moja cera nie jest wprawdzie idealna, ale raczej pryszcze się na niej nie pojawiają, jak już to naprawdę bardzo sporadycznie, więc byłam i nadal jestem w szoku. Po kilku dniach chciałam z tego picia zrezygnować, bo szczerze powiem robię to z czystej ciekawości. Drożdże mi smakują, są źródłem cennych witamin więc powiedziałam sobie, czemu nie. Tym bardziej, że czytałam, ten wysyp dopada niestety większość dziewczyn, które na to picie się odważyły. Ten wysyp to rodzaj, podobno, swoistego oczyszczenia cery, potem ma być ona w o niebo lepszym stanie, czy tak będzie, już niebawem się okaże :)

A Wz przeprowadzałyście tę drożdżową kurację? Dałyście radę? Jakie były efekty? Chętnie poczytam :)

22 komentarze:

  1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) bleeeeee zrobiło mi się niedobrze na samą myśl :P

      Usuń
  2. Gratuluje odwagi i życzę powodzenia.
    Ja niestety nie odważę się :)

    OdpowiedzUsuń
  3. mnie zapach drożdży przyprawia o mdłości, nie dałabym rady przejść takiej kuracji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie niestety większość osób narzeka na zapach, ale można je mieszać z owocami, budyniem, wtedy juz nie jest tak strasznie :)

      Usuń
  4. jeszcze się nie odważyłam ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. o nie odważyłabym się, ale nigdy nie mów nigdy:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja kuzynka jak była mala podkradała drożdzę z lodówki i jadła je łyżeczką:D Więc wychodzi na to, że niektórym ten smak pasuje. Ja pozostaję neutralna:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja robilam tam samoo :) tylko ze surowe drozdze sa neizdrowe niestety i moga wywolac problemy zoladkoweee.

      Usuń
  7. Ja kiedyś jadłam drożdże i też mi smakują ;) ale jadłam je na trądzik :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ze niby wspomagaja walke z tradzikiem ?:D az nie chce mi sie weirzyc jak widze ten wysyp na mojej twrzy :D

      Usuń
  8. No sama nie wiem... musiałabym się przemóc i chyba spróbować.. Chociaż dodatkowy wysyp mi juz potrzebny nie jest... Ale życzę powodzenia i oby tylko było lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie u wszystkich ten wysyp wystepuje na szczescie z tego co slyszalam :)

      Usuń
  9. Biorę suplement drozdzowy,jestem za leniwa aby tak pić drozdze ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o drozdzowym sulemencie slyszalam, moja babcia bierze tabletki drozdzowe na "ukojenie" nerwow tez ;-)

      Usuń
  10. Nie wytrzymałam za to kozieradki jako wcierki,kilka dni i mnie pokonała. Pół torebki mi zostało jeszcze...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. wlasnie tez musze z ta kozeiradka sprobowac, duzo osob sobie ja chwali :)

      Usuń
  11. o nie ... nie dla mnie ten smak... ja pije siemie lniane i z efektow jestem zadowolona:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a to siemie lniane tez na porost wlosow?:)

      Usuń
    2. U mnie siemię lniane działą na porost włosów, nie wiem jak u koleżanki :) Wiele dziewczyn niestety mówi że nie zauważa przyspieszenia przyrostu po siemieniu. Ja piłam zmielone i działało.
      Drożdzy tez probowalam tez przyspieszyly porost, a przygotowywalam je identycznie jak Ty :) Tyle ze smaku nie lubilam.

      Usuń
    3. musze sprobowac z tym siemieniem lnianym :)

      Usuń
  12. Słyszałam o tej kuracji ale jakoś na razie się nie odważę :)

    OdpowiedzUsuń