niedziela, 7 lipca 2013

Dwufazowy płyn do demakijażu Alverde

JESTEM NA TAK!





Postanowiłam zrecenzować dla Was produkty, które można wygrać w przygotowanym przeze mnie konkursie.
Na pierwszy ogień idzie dwufazowy płyn do demakijażu alverde.
Muszę powiedzieć, że naptrafiłam na niego całkiem przypadkiem, do tej pory używałam płynów micelarnych, ale zapomniałam zrobić zapasów i musiałam szybko znależć jakiś zamiennik. 
Lubię produkty Alverde, a w tym przpadku skusiła mnie cena, nie chciałam kupować drogiego produktu, gdyż byłam pewna, że gdy tylko będę w Polsce kupię mój płyn micelarny.
Pozytywnie się zaskoczyłam!


I oczywiście jak już pewnie zauważyłyście, skład jest dla mnie nadzwyczaj istotny.


SKŁAD:

Skład: Aqua, (woda) Glycine Soya Oil*(olej sojowy), Glycerin (gliceryna)  , Alcohol*, Coco-Glucoside(poliglukozyt kwasów oleju kokosowego), Sodium Lactate(sól sodowa kwasu mlekowego), Aloe Barbadensis Extract*(ekstrakt z aloesu zwyczajnego), Simmondsia Chinensis Oil*(olej jojoba) , Persea Gratissima Extract*(ekstrakt z avokado) , Prunus Amygdalus Dulcis Extract*(olej ze słodkich migdałów), Actinidia Chinensis Fruit Extract*(ekstrakt z owoców kiwi) , CI 75810 (chlorofil- naturalny barwnik) , Olea Europaea Oil*(oliwa z oliwek), Helianthus Annuus Seed Oil(olej z nasion słonecznika) , Sodium Coco Sulfate, Disodium Cocoyl Glutamate, Sodium Cocoyl Glutamate, Parfum**, Limonene**(limonen), Linalool (linalol)**.
* Ingredients from certified organic agriculture.
** Natural essential oils.


Wiem, że niektórym z Was ten skład może się wydać nie zbyt "naturalny". Ale nie ma się tutaj czego bać. 

Coco-Glucoside(poliglukozyt kwasów oleju kokosowego) 
-jest to niejonowa substancja powierzchniowo- czynna, po porstu substancja myjąca, bardzo delikatna dla naszej skóry, a także błon śluzowych. Ma także za zadanie łagodzić wszelkie podrażnienia wywołane przez anionowe substancje powierzchniowo- czynne. Poprawia także konsystencję kosmetyku, jest także pianotwórcza. 

Sodium Lactate(sól sodowa kwasu mlekowego) 
- to tylko brzmi strasznie, ale nie ma ze strasznością nic do czynienia. Jest to substancja mająca działanie zmiękczające i nawilżające naszej skóry.

CI 75810(chlorofil- naturalny barwnik)
- występuje także pod nazwą naturalna zieleń 3, chlorofil A, chlorofil z atomem magnezu, E 140, jest to naturalny nieszkodliwy barwnik, który stosuje się także przy produkcji żywności, także nie ma ise czego bać.

Sodium Coco Sulfate 
- substancja z grupy siarczanów, pozyskiwana z kokosa, substancja DOZWOLONA w kosmetykach naturalnych zastępująca niecieszący się uznaniem SLS.

Disodium Cocoyl Glutamate 
substancja powierzchniowo czynna  (myjąca) będąca kombinacją kwasu glutaminowego i naturalnych kokosowych kwasówtłuszczowych, dozwolona w przypadku kosmetyków naturlanych. 

Ponadto w skadzie mamy oleje i ekstrakty - avokado, jojoba, aloes, migdał, które odpowiednie są dla nawet najwrażliwszej skóry. Mają za zadanie nawilżać i uspokajać naszą oczyszczoną skórę.



DZIAŁANIE:

Przed użyciem należy wstrząsnąć, aby fazy wymieszały się ze sobą. 


Olejek naprawdę super radzi sobie z makijażem, nawet tym wodoodpornym (normalnie nie maluję oczu, ale żeby dokładnie go zrecenzować, użyłam tuszów, zarówno normalnego jak i wodoodpornego). Nie podrażnia moich oczu, choć na wizazu czytałam, że jedna recenzentka się na to skarżyła. W takim razie jest to idywidualnie zależne od wrażliwości naszych oczu.

Ja osobiście pokochałam go za to, że pozostawia skórę cudownie nawilżoną (nie przetłuszczoną). Zwłaszcza tę w okolicach oczu. Dla mnie to naprawdę ważne, bo moja skóra tam jest baaaaaaaardzo wrażliwa. Inne specyfiki bardzo często mnie podrażniały, ściągały skórę, w przypadku tego płynu nie ma o co się martwić. To zasługa cudownych olejów i ekstraktów.

W zasadzie po demakijażu nie ma potrzeby nakładania czekokolwiek więcej, jeśli ktoś jest leniuszkiem. Skóra jest naprawdę naprawdę świetnie nawilżona, aż nie chce mi się wierzyć, że mam dokładnie zmyty makijaż, a przy tym jeszcze wypielęgnowaną skórę. Jest naprawdę uspokojona. Oleje nie zapychają, nie wywołują dodtkowych niespodzianek na naszej skórze.

Jestem nim naprawdę zachwycona, dlatego postanowiłam wybrać go do mojego rozdania. Chciałabym poznać Waszą opinię na jego temat, z racji tego, że nie znalazł on jeszcze zbyt wielu odbiorców :)


A jakich specyfików Wy używacie do demakijażu? Co polecacie? Od czego lepiej trzymać się z daleka ?;-)


9 komentarzy:

  1. Hmm wręcz przeciwnie, skład brzmi bardzo przyjemnie :) Ja do demakijażu uzywam płynów micelarnych, ale ten płyn wygląda bardzo ciekawie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też zawsze używałam miceli i byłam nawet przekonana, że nic nie może się z nimi równać, ale ten płyn naprawdę daje radę :)

      Usuń
  2. Ja też używam tylko micelki odstawiłam dwufazówki już dość dawno, ale moze jeszcze kiedyś do nich wrócę . :)
    Tymczasem pozdrawiam, życzę udanego poniedziałku i zapraszam na rozdanie na moim blogu :
    http://beauty--corner.blogspot.com/2013/07/ogaszam-rozdanie-772013-2172013.html

    OdpowiedzUsuń
  3. szkoda że nie mam do niego dostępu . W chwili obecnej używam mleczko do zmywania makijażu oczu, ogórkowe z Ziaji oraz micelar do reszty buzi z be beauty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Używałam kiedyś tego mleczka, całkiem fajna sprawa, ale preferuję bardziej płynne konsystencje :)

      Usuń
  4. Ja polecam bielendowe dwufazówki :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. właśnie słyszałam o nich wiele dobrego, a jeszcze nigdy nie miałam okazji jej przetestować :)

      Usuń
  5. częto używam płynu dwufazowego delia i radzi sobie ze zmywaniem jak nalezy;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o widzisz, a moja koleżanka skarżyła się, że podrażnia, z tymi wszystkimi oczyszczaczami to jest tak, że po prostu trzeba ich wypróbować na swojej własnej skórze i znaleźć ten swój najlepszy :)

      Usuń