poniedziałek, 12 sierpnia 2013

Włosowy plan pielęgnacji

Lato nie jest łaskawe dla moich włosów... Ciężko jest je okiełznać, dodatkowo słońce bardzo je przesusza. A nadmiar obowiązków nei zachęca do regularnej pielęgnacji.

Dlatego postanowiłam "spowiadać się z mojej włosowej pielęgnacji". Chcę się w ten sposób zmobilizować to tego, by dbać o nie regularnie. Dla przykładu pokażę Wam jak to wyglądało w zeszłym tygodniu. 

Jak widać, moja pielęgnacja była daleka od idealnej.

Nie piłam drożdży tak jak planowałam, o pokrzywie nie wspomnę, byłam zbyt leniwa by olejować włosy...


Moj plan jest następujący:


- przede wszystkim drożdże CODZIENNIE

- wcierka CODZIENNIE

- włosy myję co drugi dzień, i przed każdym myciem chciałabym nakładać olej choć na godzinę, po oleju oczywiście odżywka, lub gdy czas na to pozwoli maskę na dłużej.

- a najlepiej byłoby, gdybym nakładała olej na całą noc, jednak z tym będzie u mnie trudno, bo muszę wstawać bardzo wcześnie i nie mam czasu rano na mycie więc robię to wieczorem, ale może z raz w tygodniu się zmuszę ;-)


A jak Wasze włosy się mają w te upały? Też macie problemy z regularną pielęgnacją? 

10 komentarzy:

  1. Ja zawsze standardowo używam szamponu i odżywki .. nic nie cuduję i moje włosy są bardzo ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a jakich szamponów używasz? bez SLS? mnie przez długi czas też się wydawało, że moje włosy są w porządku, po czym odłożyłam SLS i moje włosy pokazały swoje prawdziwe oblicze :D

      Usuń
  2. Jeśli chodzi o olejowanie, to może nakładaj go popołudniu, po powrocie do domu aż do momentu kiedy kładziesz się spać? Oszczędzisz chwilę na wyspanie się, a olej w kilka godzin naprawdę może zdziałać cuda! A jeśli efekt ci nie wystarczy to dopiero przerzuć się na całonocne olejowanie, bo po co się męczyć, jeśli to nie jest absolutnie konieczne:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tak włśnie zaczęłam robić :) 2-3 godzinki na włosach dają też bardzo fajny efekt :-)tylko w przypadku kokosowego moje włosy potrzebują więcej czasu. Dzięki za radę :)

      Usuń
  3. u mnie plan wygląda podobnie, ale bez drożdży...Nie potrafię się przekonać

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie do systematyczności mobilizuje myśl o efektach i to, że bez wysiłku ich nie zobacze, a to w końcu tylko kilka minut, a efekty będą trwały o wieeele dłużej, więc warto się te 3 minutki przemęczyć :)
    Życzę powodzenia!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja też tak planów narobię, a potem nie jestem systematyczna i nic z tego :P

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja nie mam problemów, mam naturalną grzywe lwa i muszę dbać by się nie puszyły jedynie

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też zaczynam pic drożdże !

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy blog i fajnie się go czyta :)
    Obserwujemy ?To zaobserwuj i napisz mi na blogu a ja od razu również Cię zaobserwuję :)
    http://ideas-style-friends-ever.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń